czwartek, 21 listopada 2013

Rozdział 2

-Jack, o co chodzi!!!-krzyknąłem na kolegę- I po cholerę kazałeś nam iść do tych cholernych krwiopiców
-Krwiopijców! Zamknij się przeklęty kundlu.-wydarła się na mnie blondyna zaraz jak ona miała.... a Rosali.
-Jakich kundli ty krwio pijcza żmijo!- No przynajmiej Jared stoi po mojej stronie. Pochwili wszyscy zaczeliśmy się kłucić. Kątem oka zobaczyłem jak Jackoob podchodzi do Edwarta(pijawka) i mówi :
-Może jutro im wytłumaczymy, jak trochę ochłonną-powiedział Jack
-Dobra.
                                                                      1 h puźniej
Siedziałem w swoim pokoju, jadłem kanapki i oglądałem telewizje.
-Boże co za nuda- pomyślałem na głos. 18.40     18.40     18.40     18.41, boże jak ten czas wolno idzie. Do mnie nagle przyszła Leah.
-You Lee, co tam?
-Nic, Jacke i Sam powiedzieli że jacyś nowonarodzeni wampiry ruszają na wojne z Callenami i my mamy im pomuc... a zresztą jutro ci powiedzą, ale do sedna Jack i Sam uważali że dla większego bezpieczeństwa każdy będzie wszędzie chodził po 2 osoby, no i ja jestem z tobą.-wyjaśniła.
-Spoko napijesz się czegoś?
-Nie dzięki.
Usiedliśmy na moim łuszku i zaczeliśmy rozmawiać o... wszystkim. Muszę przyznać że Leah jest bardzo ciekawą dziewczyną i w dodatku... bardzo... ładną.

czwartek, 7 listopada 2013

Rozdział 1

Nazywam się Embry Call i mam 17 lat. Od ponad roku jestem wilkołakiem razem z moimi przyjaciułmi Jackobem, Quilem, Jaredem,  Paulem, Samem, Sethem i Leah. Leah jest jedyna dziewczyną w naszej sforze, jej młodszy brat to Seth ma 15 lat, jest spoko. Mój ojciec nie żyje więc mieszkam z matką. Jak codziennie moja matka wyjechała na ,,Ważne spotkanie firmowe'' więc ja kupiłem sobie na zapas galaredki drobiowej i indyczej, zapas chleba, żółty ser, szynkę, masło i wodę. Siedziałem w salonie i jadłem galaredkę drobiową. Nagle do mojego domu wparował Seth.
-Embry!!!!!!!!!!!!!!
-Co?!
-Musimy iść!!! Rusz się!!!!-zaczął mnie szarpać i ciągnoć za ramie, nie wiele mu to dało bo byłem silniejszy.
-Seth powiec o co chodzi.
-Idziemy z Jackem, Quilem, Jaredem i Leeo do Callenów!!
-Do wampirów?! Po cholerę!!!!!
-A ja wiem no choć!-w końcu poszedłem razem z młodym. Seth prowadził mnie do lasu po drodzę spotkaliśmy resztę chłopaków i razem poszliśmy w głąb lasu. Po chwili znaleźliśmy się pod dom Callenów...


       To Be Continue